Blog o mnie i Justinie. Love u Justin!

niedziela, 11 sierpnia 2013

Rozdział 7
Obudziłam się i pierwsze co zrobiłam złapałam za telefon i zobaczyłam że Justin mi odpisał; "Hej! U mnie dobrze! Proszę żeby mój numer nie był na twitter'ze i innych takich i aby nikt o tym nie wiedział ale myślę że to wiesz. Love you!".
- On do mnie napisał...- powiedziałam i dopiero wtedy zobaczyłam że dziewczyny nie śpią
- Kto?- zapytały jednosześnie
- Justin....
- Co??- zapytała zdziwiona Jane
- No tak...
I zaczęłam jej opowiadać. Po mojej opowieści wstałam i poszłam się ubrać. Po ubraniu się odpisałam Justin'owi; "Pewnie, rozumiem. U mnie super szczególnie że z tobą piszę". Poszłam na śniadanie. W trakcie jedzenia dostałam sms'a; "Możemy się spotkać??". No w to już nie wierzę. Odpisałam; "Chętnie, ale gdzie i jak??". 
- Znowu?- zapytała Viki 
- No napisał. Chcę się ze mną spotkać. 
- No ale fotoreporterzy??
- No  właśnie.- i w tym momencie usłyszałyśmy dźwięk sms'a.
- "Coś wymyślę. Gdzie jest twój hotel?"- przeczytałam na głos
- No to mu odpisz że chętnie i w ogóle..
- No dobra, " Chętnie mój hotel jest obok Central Parku, nazywa się " Star".- czytałam to co napisałam. Kliknęłam "Wyślij" i poszło. Nie mogłam w to uwierzyć. Odpisał mi; "Będę za godzinę. Do zobaczenia. Pa!". 
- Mam godzinę- powiedziałam do dziewczyn
- Idziemy na górę- zarządziła Jane.
Szybko się tam udałyśmy. Ubrałam sukienkę(http://stylio.pl/ogloszenia/hm-sukienka-pudrowa-bez-braz-2w1-wiosna-1090650l.jpg), szpilki czarne i czarną kopertówkę. Upięłam luźnego koka. Naglę ktoś zapukał. 
- Hej!- powiedział Justin
- Hej!- odpowiedziałam 
- Pięknie wyglądasz
- Dzięki 
- Chodź. Pójdziemy do kina.
- Dobra
I poszłam razem z nim. Wsiedliśmy do limuzyny. Jechaliśmy chwilę i dojechaliśmy do kina. Po wejściu zobaczyłam że nikogo tam nie było.
- Justin?- zapytałam
- Oj tam. Kino wynająłem.
- O boże...
I weszliśmy do sali. Usiedliśmy i zaczął się film pt. " Prezydencka córka".
- To mój ulubiony- powiedziałam
- Wiem
Siedzieliśmy tak. On mnie objął. Po filmie poszliśmy do restauracji. Potem mnie odwiózł.
- Pa!- powiedziałam gdy doszliśmy do mojego hotelu.
- Pa! Dziękuje!
- To ja dziękuje
Po tym pocałował mnie i przytulił. Ja poszłam do góry. Dziewczyny spały. Weszłam pod prysznic, potem do łóżeczka. Napisałam jeszcze do Justina; " Kocham cię. Dobrej nocy". I zasnęłam.
To tyle! Wasza Jess!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz