Rozdział 8
Rano po obudzeniu weszłam do netu i zobaczyłam że jest coś o mnie. Otworzyłam to a tam było; " Martyna Jansy to nowa dziewczyna Justin'a, ma 17 lat, jest z Polski. Byli wczoraj razem w kinie a potem poszli do domu Justin'a". I nasze zdjęcie.
- O nie!- powiedziałam głośno
- Co?- powiedziałam zaspana Jane
- Zobacz- powiedziałam poddając jej telefon
- Kto jest tak głupi? A to z tym Justin'a domem to prawda?
- Oczywiście że nie....
Po tej rozmowie zadzwoniłam do Justin'a.
- Hej!- powiedziałam nerwowo
- Hej!- odpowiedział mi zaspany
- Widziałeś co o nas wypisują?
- No co? Jesteś moją dziewczyną, po kinie poszliśmy do mnie i inne takie?
- Skąd wiedziałeś?
- Znam to. Ale mi to nie przeszkadza bo chciał bym z tobą być
- No ja też ale..... Spotkajmy się co?
- No oki ale gdzie?
- Nie wiem, przyjedź po mnie!
- Oki. Pa! Do zobaczenia.
- No pa!
Skończyłam rozmowę.
- I co?- zapytała Jane
- On mi powiedział że chcę być ze mną
- Coo???
- Noo. Poprosiłam żebyśmy się spotkali . Przyjedzie po mnie nie długo.
- Aaa.. To ok. A gdzie pójdziecie?
- Nie wiem. Na śniadanie gdzieś.
- No oki. To się ubieraj.
Zakończyłyśmy rozmowę. Poszłam się przygotować, założyłam wygodny strój(http://allani.pl/zestaw/727662). Nagle ktoś zapukał.
- Hej!- powiedział Justin, gdy otworzyłam drzwi.
- Hej!
- No to chodźmy.
- Oki.
Wyszłam z pokoju.
- Gdzie dzisiaj pójdziemy?- zapytał mnie Justin, gdy szliśmy holem hotelowym
- Pójdziemy na śniadanie.
- Oki.
Wsiedliśmy do auta. Justin prowadził. Dojechaliśmy. Poszliśmy i usiedliśmy.
- Ty mówiłeś serio?- zaczęłam
- Ale o czym?
- Że chcesz być ze mną?
- No pewnie.
- Żart?
- Nie
- To się dzieje za szybko. Nie znasz mnie.
- Znam. Kocham cię
- Ja ciebie też.
Zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy do niego. Oglądaliśmy film, przytulaliśmy się, graliśmy na xbox'sie. Było super. Minął nam tam cały dzień. Justin mnie odprowadził. Szliśmy i gadaliśmy o wszystkim. Było fajnie! Gdy doszliśmy do mojego hotelu powiedziałam:
- Dzięki za wspaniały dzień.
- Ja też dziękuje!- odpowiedział Justin
Pocałował mnie a ja poszłam do hotelu. Dziewczyny już spały. Poszłam się myć a potem położyłam myśląc jaki to Justin jest cudowny.
- Hej!- odpowiedział mi zaspany
- Widziałeś co o nas wypisują?
- No co? Jesteś moją dziewczyną, po kinie poszliśmy do mnie i inne takie?
- Skąd wiedziałeś?
- Znam to. Ale mi to nie przeszkadza bo chciał bym z tobą być
- No ja też ale..... Spotkajmy się co?
- No oki ale gdzie?
- Nie wiem, przyjedź po mnie!
- Oki. Pa! Do zobaczenia.
- No pa!
Skończyłam rozmowę.
- I co?- zapytała Jane
- On mi powiedział że chcę być ze mną
- Coo???
- Noo. Poprosiłam żebyśmy się spotkali . Przyjedzie po mnie nie długo.
- Aaa.. To ok. A gdzie pójdziecie?
- Nie wiem. Na śniadanie gdzieś.
- No oki. To się ubieraj.
Zakończyłyśmy rozmowę. Poszłam się przygotować, założyłam wygodny strój(http://allani.pl/zestaw/727662). Nagle ktoś zapukał.
- Hej!- powiedział Justin, gdy otworzyłam drzwi.
- Hej!
- No to chodźmy.
- Oki.
Wyszłam z pokoju.
- Gdzie dzisiaj pójdziemy?- zapytał mnie Justin, gdy szliśmy holem hotelowym
- Pójdziemy na śniadanie.
- Oki.
Wsiedliśmy do auta. Justin prowadził. Dojechaliśmy. Poszliśmy i usiedliśmy.
- Ty mówiłeś serio?- zaczęłam
- Ale o czym?
- Że chcesz być ze mną?
- No pewnie.
- Żart?
- Nie
- To się dzieje za szybko. Nie znasz mnie.
- Znam. Kocham cię
- Ja ciebie też.
Zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy do niego. Oglądaliśmy film, przytulaliśmy się, graliśmy na xbox'sie. Było super. Minął nam tam cały dzień. Justin mnie odprowadził. Szliśmy i gadaliśmy o wszystkim. Było fajnie! Gdy doszliśmy do mojego hotelu powiedziałam:
- Dzięki za wspaniały dzień.
- Ja też dziękuje!- odpowiedział Justin
Pocałował mnie a ja poszłam do hotelu. Dziewczyny już spały. Poszłam się myć a potem położyłam myśląc jaki to Justin jest cudowny.
To tyle. Wasza Jess!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz